Grand Pawlik

jazzJAZZ

Najnowszy album to blisko 120 minut improwizowanej muzyki fortepianowej

Włodek Pawlik od lat cieszy się opinią jednego z najbardziej twórczych polskich pianistów jazzowych. W odróżnieniu jednak od Leszka Możdżera, znany jest raczej koneserom i nie miał do te pory okazji zaistnieć w szerszym kręgu odbiorców. Kolejna jego płyta "Grand Piano" może to zmienić
Włodek Pawlik "Grand Piano" Arms 2008.
Na najnowszy album pianisty składa się blisko 120 minut improwizowanej muzyki fortepianowej. Projekt po raz kolejny dowodzi, że gatunkowe klasyfikacje w muzyce mają coraz mniejszą rację bytu. Bo jak określić to, co od lat w swoich koncertach solowych robi Keith Jarret, Stefano Bollani czy Chick Corea? Gdzie przebiega granica między jazzową a klasyczną improwizacją? Obserwując poczynania tych artystów można stwierdzić, że pianiści o rodowodzie stricte jazzowym swoimi fortepianowymi improwizacjami jakby od niechcenia tworzą nową formę.

Jak na tle zagranicznych poprzedników wypada Włodek Pawlik? Znakomicie. Pianista ze swadą czerpie z polskiej tradycji (nie brak tu chopinowskich wyimków, ludowych kontekstów czy fortepianowej prostoty a la Eric Satie), ale też w indywidualny sposób buduje własne muzyczne mikrokosmosy. Improwizacje Pawlika nie mają tytułów - są to kompozycje raczej krótkie, o zwartej i logicznej strukturze, tworząc zamkniętą całość. Zatytułowane jako "tracki" tworzą jednak dogłębny muzyczny portret Pawlika pianisty, który jawi się jako artysta przenikliwy i wciąż poszukujący. Artysta, który dwie płyty nagrał w ciągu dwóch sesji, nie narzuca odbiorcy swojej wizji muzyki. Pozwala mu raczej swobodnie podążać za frazą, co sprawia, że płyta nie ma właściwie początku ani końca.

Pawlik w komentarzu dołączonym do płyty pisze, że obie płyty powstawały w nocy. Ciekawe, że słuchając ich z tym przeświadczeniem, ma się zupełnie inne wrażenie. Pierwsza płyta wydaje się raczej "dzienna", z kolei druga bardziej oddaje nocny, bardziej nokturnowy charakter improwizacji.

W "Grand Piano" nie ma miejsce na żadną kalkulację. Pawlik po prostu siada i po prostu gra. I o ile niektórych z odbiorców monumentalne epopeje Keitha Jarreta odstręczają od słuchania tego typu muzyki, o tyle muzyczne felietony Pawlika odsłaniają nowe fascynujące oblicze tego artysty, który swoimi muzycznymi kreacjami nadaje fortepianowi nowe literalne znaczenia.


Marta Nadzieja
kulturaonline.pl

Posłuchaj kto zagra w "4 Różach...":

GET_THE_PLAYER TO_SEE_THIS_PLAYER

Kalendarz imprez


<
Maj 2012
>
NdPnWtSrCzPtSb
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031

Wspiera nas:


nasi partnerzy

   
rasy psów przedszkola weterynarz gadżety reklamowe kostka brukowa piosenki dla dzieci piosenki dla dzieci wypadanie włosów szybszy wzrost włosów fundusz inwestycyjny DOMLUX przedszkola piastów